poniedziałek, 5 listopada 2012

KOKO KOKO, EURO SPOKO, CZYLI DO CZEGO SŁUŻY WIELKANOCNY KURCZAK


Tytuł postu jest już nieco nieaktualny, temat również poruszony nie w porę. Nic nie szkodzi.
Oto, jak się rzecz miała..
Robiłam zakupy w sklepie u znajomej. Jest ona przemiłą osobą i zazwyczaj lubi dorzucić coś gratis. Był to okres wiosenny – przedświąteczny, dostałam więc dwa małe, żółciutkie kurczaki dla Nati. Gdy wróciłam do domu, pokazałam Natce, co dostała. Córa zmierzyła wzrokiem mnie i kurczaki, wydukała słowa – ‘O, kurczak’. Następnie wzięła jednego do ręki, wytarła mim plamę na podłodze i oddala mi go. Cóż.. Przynajmniej się do czegoś przydał.

Poniższe zdjęcie przedstawia kurczaki na wybiegu..
Znajdź różnicę..
Ciekawe który z nich był niecnie wykorzystany..
Już wiecie.. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz