wtorek, 30 października 2012

SPOSÓB NA TARTĘ

Wiele razy oglądałam w telewizji pyszne tarty. Były tam zarówno wersje wytrawne, jak i te na słodko. Przygotowanie wydawało się bardzo łatwe – zrobić ciasto, podpiec, dać nadzienie, upiec. Tyle.
Gdy przyszedł czas mojej próby, podczas starcia z tartą poniosłam druzgocącą klęskę. Zabrakło mi głównego składnika, czyli fasoli do upieczenia spodu. Musiałam znaleźć coś na zastępstwo - aby się nie zapaliło i utrzymało ciasto. Poniżej widać efekty moich kombinacji. Co było najbliżej mnie?.. No tak.., skrzynka z narzędziami małżonka oczywiście..






Przy tej historii przypomina mi się wiersz Ludwika Jerzego Kerna pt. ‘Fakir’. Pasuje jak ulał, hi hi.

‘Gdy mięso mu dawano, jarzyny albo drób, On zaraz dosypywał do smaku trochę śrub.’



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz