czwartek, 10 stycznia 2013

WŁOSKIE BUŁECZKI

Przepis na włoskie bułeczki pochodzi z kącika kulinarnego Pana Piotra Kucharskiego w DDTvn. Jestem nimi zachwycona. Może to przez ten lekko ziołowy smak, a może przez to, że były to moje pierwsze samodzielnie wykonane bułki, do tego udane. Jedno jest pewne – ich smak. Jest on nieco wytrawny przez dodatek tymianku, aczkolwiek nie były złe w połączeniu z Dżemem Truskawkowym. Najlepiej smakowały z Masłem Smakowym lub po prostu z masłem. Z porcji zrobiłam dwanaście bułek, wielkością były zbliżone do tradycyjnych bułek ‘sklepowych’. Podczas pieczenia na dnie piekarnika umieściłam naczynie z wodą, aby stworzyć trochę pary, która uchroniła pieczywo przed zbyt szybkim wyschnięciem skórki. Gdy zabraknie mi mąki razowej, zamiast niej dodaję do ciasta drobno zmielone płatki owsiane. Ciasto drożdżowe po wyrobieniu lub po uformowaniu bułeczek można wstawić na noc do lodówki i upiec je rankiem. Wtedy można cieszyć się świeżym i cieplutkim pieczywem bez konieczności zbyt wczesnego wstawania. Polecam.








WŁOSKIE BUŁECZKI
Składniki:
30g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
500ml ciepłej wody
640g mąki pszennej
5 łyżek mąki pszennej razowej
2 łyżeczki soli
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka tymianku
Drożdże rozpuścić z wodą i cukrem. Dodać pozostałe składniki. Mieszać drewnianą łyżką. Ciasto będzie luźne. Przykryć folią. Odstawić na minimum 1 godzinę. Ciasto wyłożyć na blat mocno obsypany mąką. Uformować kwadrat grubości 3cm. Nożem wycinać bułki. Wierzch posmarować wodą. Odstawić na 30 minut. Piec w temperaturze 240°C przez 30 minut.




















środa, 9 stycznia 2013

NALEŚNIKI SUZETTE

Już wcześniej kilka razy widziałam je i słyszałam o tych naleśnikach. Do zrobienia ich przekonałam się dopiero po obejrzeniu naleśnikowego odcinka ‘Pyszne 25’. Wreszcie wyglądało to na łatwe w przyrządzeniu. Takie też było. Zrobiłam płonące naleśniki z okazji spóźnionego świętowania rocznicy ślubu. Kosztowało mnie to dużo wysiłku, gdyż chore dzieciaki co chwilę wzywały s.o.s. i musiałam przygotowywać kolację z częstymi przerwami. Punkt kulminacyjny, czyli podpalenie i konsumpcja nastąpiły dopiero w okolicach północy. Musiałam małżonka wybudzać z niedźwiedziego snu, ale nawet na  pół- śpiąco powiedział, że było dobre. Słyszałam też o opcji dodania do sosu cząstek pomarańczy lub malin. Ja na początek wybrałam wersję podstawową. Ciasto bardzo dobrze się smażyło, chociaż ja dodałam nieco więcej mąki. Nie wierzyłam, że z podanych proporcji będę w stanie odkleić naleśnik od patelni. Istotne było tu także roztopienie masła na patelni do naleśników. W kuchni unosił się cudowny aromat pomarańczowej skorki, a przy każdym nalewaniu ciasta na patelnię był jeszcze bardziej intensywny. Efekt wizualny też zrobił swoje. Płonące naleśniki to było to.








NALEŚNIKI SUZZETTE
Ciasto:
2 jaja
200g mąki pszennej
250ml mleka
1 łyżka cukru
10g roztopionego masła
½ pomarańczy
¼ łyżeczki soli
Jaja wymieszać z mąką. Dodawać mleko. Wsypać sól, cukier, masło i skórkę z pomarańczy. Wymieszać. Usmażyć 8 naleśników.
            Sos pomarańczowy:
4 łyżki brązowego cukru
250ml soku pomarańczowego
25ml likieru pomarańczowego

Cukier rozpuścić na patelni. Dodać sok. Wymieszać. Dodać naleśniki złożone w ósemki. Smażyć przez około 5 minut z każdej strony. Wlać likier. Podpalić. Podawać. Do soku pomarańczowego można dodać drobno pokrojoną polówkę pomarańczy lub maliny.



















wtorek, 8 stycznia 2013

MAKARONIKI OWSIANE

Gdy przypomniałam sobie te ciastka, na mojej twarzy pojawił się smaczny uśmiech. Może nie były zbyt wykwintne czy eleganckie. Nie byty też ciastkami niedzielnymi. Za to idealnie nadawały się na środowy podwieczorek. Czemu akurat na środowy.. Ponieważ w poniedziałek czuliśmy jeszcze nasycenie słodkościami po niedzieli. We wtorek już coś by się przekąsiło, lecz nikomu nie chciało się piec bo dopiero co skończył się weekend. Środa była w sam raz. Ciastka robiło się bardzo łatwo. Wyszły chrupiące, lecz nie twarde. Dobre na zaspokojenie małego słodkiego głodu.








MAKARONIKI OWSIANE
Składniki:
250g płatków owsianych
100g masła
2 jaja
100g cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego
Masło utrzeć z cukrem pudrem i żółtkami. Dodać płatki uprażone na suchej patelni. Dodać pianę z białek ubitą z cukrem waniliowym. Wymieszać. Lepić kulki wielkości orzecha włoskiego. Piec w temperaturze 200°C przez 10 minut.





piątek, 4 stycznia 2013

MUFFINKI PODWÓJNIE CZEKOLADOWE

Sama nie wiem, skąd wzięłam przepis na te babeczki. Nazwa wskazywałaby na specjalność Nigelli, gdyż ona zawsze lubiła dublować najpyszniejsze składniki. Pewności nie mam. Właściwie to nieistotne. Najważniejsze jest to, że babeczki były smaczne. I były to pierwsze babeczki, które mi się udały. Kilkakrotnie podejmowałam próby zrobienia wspaniałych cupcakes czy mufinek, lecz nie wychodziło mi to zupełnie. Te babeczki natomiast były pycha. Wyrosły tak jak powinny. Środek miały miękki, puszysty, lekko wilgotny. Polewa dodała im blasku. Wyglądają niepozornie, ale ich smak jest czekosuper. Nic więcej nie dodam. Zapraszam do kosztowania.







MUFFINKI PODWÓJNIE CZEKOLADOWE
Składniki:
275g mąki pszennej
25g kakao
160g cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
75g roztopionego masła
3 jajka
150ml mleka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
200g posiekanej białej czekolady
Wymieszać sypkie składniki. Dodać pozostałe składniki. Wymieszać. Ciasto przełożyć do foremek. Piec w temperaturze 200°C przez 20 minut.
            Polewa:
100g gorzkiej czekolady
25g masła
Składniki rozpuścić w kąpieli wodnej. Polać babeczki.








środa, 2 stycznia 2013

MASŁA SMAKOWE

Doskonały wynalazek. Świetnie pasują do pieczywa z domowego wypieku. Smakują wspaniale. Zawsze zastanawiałam się, która wersja smakuje mi najbardziej. Brałam jeden kęsik masła pomidorowego i myślałam – tak, to jest to. Potem próbowałam cytrynowo-tymiankowego i stwierdzałam, że jednak ono jest lepsze. Następnie zjadłam pajdę chleba z masłem czosnkowym i dochodziłam do wniosku, że wszystkie są genialne. Do tego genialnie proste w wykonaniu. Bo z prostych, lecz bardzo aromatycznych składników. Troszeczkę obawiałam się, jak będzie smakować masło z suszonymi pomidorami ponieważ jadłam je /pomidory/ wcześniej jedynie jako skromny dodatek do kotletów mielonych. Wyszło bardzo smacznie. Dodam jeszcze, że pomidory siekałam, bo na moją skromną porcję nie chciało mi się wyciągać blendera. I jeszcze jedno. Przepis zaczerpnęłam z programu Rewolucje na talerzu w TVN Style.









MASŁA SMAKOWE
Z suszonymi pomidorami:
50g masła
2 suszone pomidory
Wszystkie składniki zmiksować.
Z natką pietruszki i czosnkiem:
50g masła
1 starty ząbek czosnku
1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
Wszystkie składniki wymieszać.
            Ze skórką cytrynową, tymiankiem i pieprzem:
50g masła
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
1 łyżeczka tymianku
Wszystkie składniki wymieszać.




KUKUŁKA

W tym roku przytrafił mi się brak weny kulinarnej na święta. Nie miałam sił ani ochoty na wymyślanie szałowych ciast. Jedynym, co przyczepiło się do mojej głowy już chwilę przed świętami był placek Kukułka. Siłą rzeczy wybór padł na niego. Nie obyło się bez drobnych przygód i przeszkód podczas przygotowywania ciasta. Ostatecznie udało się je jakoś posklejać. Na szczęście smak był taki, jak w oryginale. Tak już czasami mam, że  gdy MUSZĘ upiec coś 'na siłę', to zwykle mi się nie udaje. Cieszę się,  że tym razem posłuchałam intuicji i nie wymyślałam więcej ciast. Prawdopodobnie tym samym uniknęłam katastrofy. Przepis podwędzony został szwagierce, za jej zgodą oczywiście. Ciasto przypasowało mi od razu. Smak alkoholu był wyważony w sam raz na moje kubki smakowe, do tego czekolada i bita śmietana. ‘Lodzio-miodzio’. Właśnie sobie przypomniałam, że chyba zamieniłam proporcje czekolady mlecznej i gorzkiej w polewie. Jeśli ktoś woli nieco łagodniejszy smak, proszę dodać więcej czekolady mlecznej.






KUKUŁKA
Ciasto:
4 jajka
130g mąki pszennej
130g mąki ziemniaczanej
250g cukru
6 łyżek wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli
2 łyżki kakao
Białka ubić. Dodać cukier. Wlać żółtka wymieszane z wodą. Dodać pozostałe składniki. Delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do blaszki o wymiarach 25 x 35 centymetrów. Piec w temperaturze 180°C przez 30 minut. Przekroić na dwa blaty. Można je nasączyć kawą z dodatkiem alkoholu.
            Masa:
1 litr śmietanki 30%
4 śmietan-fixy
2 łyżki cukru pudru
Ubić. Zamiast używać śmietan-fixów, można śmietankę zahartować.
            Polewa:
200g gorzkiej czekolady
100g mlecznej czekolady
½ szklanki cukru
5 kieliszków wódki
Wszystkie składniki rozpuścić na małym ogniu. Zagotować.
            Dodatkowo:
1 paczka okrągłych biszkoptów
1 likier kawowy
            Kolejność warstw:
Placek – ½ masy – biszkopty nasączone likierem – ½ polewy – ½ masy
– ciasto – ½ polewy.












sobota, 29 grudnia 2012

ZUPA PRZECIERANA ZIEMNIACZANO-KOPERKOWA

Po świątecznym obżarstwie dobrze było zjeść coś lekkiego i prostego, jak właśnie przecierana zupa ziemniaczano-koperkowa. Przepis podglądnęłam w programie ‘Jem i chudnę’ w Polsat Cafe. Jeśli dobrze kojarzę, w tym odcinku również było o poświątecznych dolegliwościach. Ja w tym roku profilaktycznie nie zapełniłam swojej lodówki na Boże Narodzenie. Zwykle na święta gościliśmy u rodzinki, a jedzenie czekało na nas w domu. Tym razem zaopatrzyłam wyłącznie zaplecze śniadaniowe. Dzięki temu nic się nie zmarnowało i nie trzeba było wciskać w siebie jedzenia. Lekka zupa, po świątecznym kosztowaniu, ucieszy każdy zapracowany żołądek. Dla mnie jest ona rewelacyjna. Proste składniki dały znakomity efekt smakowy. Dominował oczywiście koperek, ale było również czuć słodką marchewkę oraz pachnącą pietruszkę i seler. Istnieje ryzyko, ze kolor zupy będzie, delikatnie mówiąc, mdły. Można tego uniknąć używając większych marchewek. Wtedy kolor nabierze nieco pomarańczowego odcienia. Mi najlepiej zupa-krem smakowała z kromką chleba posmarowaną masłem. Zwykle nie chciało mi się robić grzanek. W takiej sytuacji masło było niezastąpione.





ZUPA PRZECIERANA ZIEMNIACZANO-KOPERKOWA
Składniki:
4 ziemniaki
2 marchewki
1 pietruszka
¼ selera
2 łyżki koperku
½ szklanki mleka
2 łyżki mąki
½ łyżki soli
¼ łyżeczki pieprzu
1 łyżka masła
1 litr wody
1 gałązka mięty
Obrane warzywa pokroić. Wrzucić do wrzątku. Gotować do miękkości. Dodać mąkę wymieszaną z mlekiem. Przetrzeć. Dodać koperek. Doprawić. Wierzch przybrać miętą