czwartek, 20 września 2012

RENOIR..

Tym razem postanowiłam zaprezentować kawałek swojego hobby.
Nie mam talentu do rysowania, malowania, czy śpiewu. Odnalazłam twórczą pasję w hafcie krzyżykowym. Wyszywanie wymaga sporo cierpliwości lecz gdy już się ukończy pracę, efekt zachwyca.
Na zdjęciu przedstawiony jest obraz Renoira, lecz w wersji nieco przewrotnej.






Tak natomiast wygląda w wersji oficjalnej..



ie


niedziela, 9 września 2012

MOJE DZIEŁO O MAŁYM ROZUMKU..

Przedstawiam tort, który zrobiłam dla córki na urodziny. Skromny, ale ma w sobie to coś...czyli ptasie mleczko i galaretkę. Spróbuję odnaleźć zdjęcia środka. Na razie prezentuję wygląd zewnętrzny..





PRZEDSZKOL..

 Wraz z początkiem września Nati wyruszyła  na podbój wielkiego świata, czyli do przedszkola.
Było to wielkim przeżyciem zarówno dla niej, jak i dla mnie.

Oto kilka haseł przedszkolnych, które zaserwowała mi Natka w pierwszym tygodniu pobytu -

 N- Dzisiaj płakałam w przedszkolu.
M- Ach tak. A co robiłaś, gdy już skończyłaś płakać?
N- Kiwałam się i mówiłam 'Kurczę blade', 'Kurczę blade'..
/'Kurczę blade' to tytuł wierszyka dla dzieci/

M- Zjadłaś dzisiaj obiadek?
N- Chciałam spróbować, ale nie dałam rady.

M- Robiłaś dzisiaj siku w przedszkolu?
N- Tak
M- Są tam małe, czy duże kibelki?
N- Małe, ale TYLKO dwa.

M- Co było dzisiaj na obiad?
N- Zupa ziemniaczkowa.





sobota, 1 września 2012

MUS OWOCOWY

Awaria sprzętu rejestrującego moje kuchenne poczynania, czyli aparatu, zmusiła mnie do przerwy w pisaniu. Jak wiadomo, najpierw ''jemy'' oczami, więc co to za przepis bez zdjęcia. Przeglądnęłam swoją domową galerię i udało mi się odnaleźć kilka smakowitych fotek. Tym razem przyszła pora na orzeźwiający deser. Do tego zdrowy i niskokaloryczny. Pochodzi z programu ''Rewolucje na talerzu'' w TVN Style. Mus jest idealny na upały, aczkolwiek można się nim zajadać o każdej porze roku. W wersji zimowej przygotowywałam go z mrożonych owoców. Nie trzeba go już wstawiać do zamrażarki.






ZMROŻONY MUS OWOCOWY
Mus:
2 banany
200g malin
100g borówek
2 łyżki miodu
Wszystkie składniki zmiksować. Wlać do pucharków. Wstawić do zamrażalnika na 15 minut.
            Polewa:
50g gorzkiej czekolady
2 łyżki wody
Rozpuścić na parze. Polać mus.

środa, 15 sierpnia 2012

CO SŁYCHAĆ PANIE TYGRYSIE..

Zabraliśmy córki na wycieczkę do zoo. Już z daleka słychać było porykiwania tygrysa.. Na początku wydawało mi się, że zbliża się burza, lecz nie, to jednak był tygrys. Nati podeszła do szyby widokowej, kucnęła, wyciągnęła rękę i zawołała - KICI KICI.. KICI KICI... Bardzo się rozczarowała tym, że  zwierzak ją zignorował. Nic dziwnego, przecież tygrysy nie rozumieją po polsku.
Czy ktoś wie, jak zawołać tygrysa, żeby przyszedł i dał się pogłaskać?
Taki żart..



NAPÓJ POMARAŃCZOWY

Przeglądając przepisy w gazecie, natrafiłam na Domowy Sok Pomarańczowy. Pomyślałam, że to może być całkiem niezła alternatywa dla napojów gazowanych oraz miła odmiana po gotowanych kompotach. Nie myliłam się. Sok przygotowuje się bardzo łatwo i szybko. Pomijam tu oczywiście 12 godzin, na które trzeba odstawić pomarańcze. Jeśli chodzi o nakład naszej pracy, to jest on niewielki. Soku wychodzi sporo -  nieco ponad 5 litrów. Jedyne zastrzeżenie mam co do nazwy. Według mnie sok pomarańczowy to po prostu sok wyciśnięty z pomarańczy. Domowy - oznacza, że pomarańcze wyciśnięte zostały w domu. A to, co otrzymujemy z podanego niżej przepisu, smakiem przypomina napój. Proste równanie - 2 pomarańcze plus 1 cytryna = 5 litrów soku.. Chyba nie.
I jeszcze jedno. Nie miałam w domu gazy, więc napój przecedziłam przez sitko. W wyniku tego na wierzchu pojawił się drobny osad, który może przeszkadzać, np dzieciom. Polecam gazę.






NAPÓJ POMARAŃCZOWY
Składniki:
2 duże pomarańcze
1 cytryna
2 szklanki cukru
5 litr wody

Sparzone pomarańcze pokroić. Dodać sok z cytryny i cukier. Zalać 1 litrem wody. Gotować przez 10 minut. Odstawić na 12 godzin. Zmiksować. Dodać 4 litry wody. Przecedzić przez gazę. Napój podawać schłodzony.

wtorek, 7 sierpnia 2012

PIOSENKA O KOTKU..


Wybrałyśmy się z dziewczynami do cioci.
Nati mówi - Ciociu zaśpiewam ci piosenkę o kotku.
Dobrze skarbie, zaśpiewaj.
Nati śpiewa - Był sobie raz zielony las, a w lesie jakby nigdy nic 
W zielonej budce na jednej nóżce stał sobie rudy rydz. 
Rudy rudy rydz, jaka piękna sztuka...

Ale o co chodzi?
Mamy kota. Rudego kota. I ten rudy kot nazywa się... Rudy.